Przeslanie Rektora na pogrzeb Ks. Krzysztofa Chaima

Drogie Siostry i Drodzy Bracia w Chrystusie!

”Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale Miłość moja nigdy nie odstąpi od ciebie, mówi Pan”. (Iz 54,10).

Przytoczyłem ten tekst, bo stał się on zawołaniem na początku posługi kapłańskiej śp. Księdza Krzysztofa Chaima, to program na całe życie. I wracam do niego, kiedy patrzę na jego kapłańską posługę w Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii.

Stan epidemii oraz mój pobyt w szpitalu nie pozwalają mi być obecnym na pogrzebie śp. Ks. Krzysztofa. Pragnę jednak poprzez słowo i duchową łączność przekazać świadectwo wdzięczności za kapłańską postawę i pasterską troskę jakiej doświadczali powierzonej jego pieczy Polacy w Anglii.

Śmierć bliskiego nam człowieka skłania zawsze do stawiania podstawowych i najważniejszych pytań dotyczących naszego życia i tego co nas z tym człowiekiem łączyło i co ciągle trwa. Oczywiście wolelibyśmy patrzeć na Śp. Krzysztofa naszymi ludzkimi oczami i smutek nas ogarnia, ponieważ odszedł z horyzontu tych oczu. Wszystko wraca w naszej pamięci: Jego sposób przyjmowania ludzi na probostwie, Jego zaangażowanie w różnych dziełach duszpasterskich, jego uśmiech, jego dobroć i jowialność, jego delikatność i stanowczość. Jak bardzo będzie nam go brakować!

Należał do naszego życia. Okresy życia, radosne i smutne, dzielił z nami, i jak wiele siał: słów, ciszy, obecności, modlitwy, uścisku dłoni, rady. W okresie wielkanocnym czytamy w liturgii słowa księgę Dziejów Apostolskich, życie młodego Kościoła, bo Kościół zawsze jest młody. Słowa świętego Pawła tam zawarte tak bardzo odnoszą się do jego życia: „Lecz ja zgoła nie cenię sobie życia, bylebym tylko dokończył biegu i posługiwania, które otrzymałem od Pana Jezusa: bylebym dał świadectwo o Ewangelii łaski Bożej” – Dz 20, 24.

O jego codziennym życiu i zdrowiu często razem rozmawialiśmy. To były czasem trudne rozmowy. Mimo kłopotów zdrowotnych chciał wytrwać na posterunku pasterza swych parafian. Oddalał od siebie, jak tylko się dało, konieczność zatrzymania się i zadbania o swoje zdrowie. Powrócił do Polski, ale jak umówiliśmy się, tylko na czas naprawy zdrowia, by potem wrócić do swoich parafian. Pan postawił jednak przed nim jeszcze inne zadanie, świadectwo cierpienia.

Psalmista w psalmie 116, 12-13, modli się: „Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył? Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pańskiego”. Ten kielich zbawienia podnosił codziennie. I czasem wydaje się, że ta pierwsza odpowiedź, kiedy Pan wzywa, jest spontaniczna, jest prosta, jest radosna, jest jasna. Ale potem trzeba odpowiedzieć dalej, kiedy przyjdzie zniechęcenie, kiedy przyjdą trudności, kiedy przyjdzie choroba.

Podnosimy kielich zbawienia. Kiedy kapłan odchodzi, to kapłan przyzywa, przyzywa innych, którzy chcą i mogą odpowiedzieć na jego miejsce. Bo Pan powołuje, a kapłan wskazuje, bo to jest droga, którą Pan prowadzi swój lud poprzez swoich przewodników. Chrystus jest tutaj i mówi do nas o życiu, o świetle, o nowym narodzeniu.

Największym Bożym darem nie jest zdrowie, ani długie życie, ani ładna pogoda, ani jakiekolwiek tak zwane "powodzenie", czy "pomyślność". Największym Bożym darem jest Objawienie, które dał nam Jezus i które dociera do nas mocą Ducha Świętego. Poznanie Boga i upodobnienie się do Niego to największe bogactwo człowieka.

My też dzisiaj podnosimy kielich zbawienia i dziękujemy Ci za Twoją obecność, za Twoje powołanie, za Twoje świadectwo. Kiedy Pan powołuje nie mamy żadnych innych możliwości, aby coś zabezpieczyć sobie. Jedyne zabezpieczenie, to Boża Opatrzność i Boże Miłosierdzie. Kapłaństwo, to roztrwonienie życia dla Chrystusa. Hojnie, bez żalu.

Drogi Krzysztofie,

          Nie mówimy Ci żegnaj, mówimy Ci do widzenia, do zobaczenia w Domu Ojca. Bądź tam radosny i szczęśliwy. My też idąc tą drogą chcemy dojść do Pana i Ciebie spotkać, abyśmy teraz już razem w Domu Ojca podnosili kielich zbawienia. Krzysztofie, uproś nam tę łaskę: niech pokój Boży nas przeniknie i przyniesie pociechę. Niech również w nas życie będzie najsilniejsze.

 

Ks. Prał. Stefan Wylężek

Rektor Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii

Cały dokument do pobrania